7 cech, dzięki którym odróżnisz, czy jesteś oszczędny, czy sknerzysz

Oszczędzanie jest trudną sztuką, bo wymaga zachowania określonej równowagi pomiędzy tym, co chcemy teraz i już, a na co jesteśmy skłonni poczekać. Trzeba też wybrać takie rozwiązania na oszczędzanie, które chcemy stosować, ale też takie, które pasują do naszego stylu życia. Po czym odróżnić, czy jesteś oszczędny, czy już sknerzysz?


1. Oszczędzanie musi mieć cel


Zbieranie pieniędzy tylko po to, aby je zbierać, jest typowe dla skąpiradeł, które lubią mieć, tylko po to, aby zaspokoić swoją żądzę posiadania. A przecież w rozsądnym i planowanym odkładaniu pieniędzy zupełnie nie o to chodzi. Człowiek powinien mieć cel i to w krótkim i długim terminie.


2. Pieniądze służą realizacji marzeń


Pomyśl, po co oszczędzać? Tylko wtedy ma to sens, jeśli chcesz za pieniądze zrealizować swoje marzenie. Marzenia mogą być bardzo różne: jeden chce objechać świat, a inny po pięćdziesiątce przejść na emeryturę i patrzeć w niebo. Każdy oczekuje czego innego, tylko jeśli oszczędzanie to odmawianie sobie czegoś dziś, cel musi być jasny: zaspokojenie marzenia w określonej perspektywie czasowej.


3. W życiu nie można kierować się tylko niską ceną


Nie ma nic gorszego niż patrzenie tylko i wyłącznie na ceny i kupowanie tego, co najtańsze. To zwykłe skąpstwo, na którym wiele się traci. pomyśl, chcesz wyjechać z rodziną na wakacje nad morze. Możesz oczywiście wybrać najtańsze kwatery, z kiepskim dostępem do łazienki, zawilgocone i brudne. Tylko, czy w takich warunkach odpoczniesz? Nie, zwyczajnie zmarnujesz pieniądze. Lepiej wybrać komfortowy hotel, w którym faktycznie się zrelaksujesz lub w ogóle darować sobie wyjazd.


4. Promocja? Zawsze do rozważenia


Człowiek oszczędny bacznie przygląda się promocją, bo ma świadomość, że mogą być one atrakcyjne. Nie jest problemem to, że jeśli faktycznie chcesz coś kupić, spokojnie czekasz na black friday czy pozasezonową wyprzedaż. To zwykły rozsądek. Skąpcy kupują tylko dlatego, że jest promocja i nie myślą, czy dana rzecz faktycznie im się przyda.


5. Negocjacje czy targowanie się?


To dwie zupełnie inne sprawy. Negocjacje zawsze wymagają wypracowania wspólnego stanowiska. Ty proponujesz swoją cenę, sprzedawca swoją i wspólnie dochodzicie do wartości, która satysfakcjonuje obie strony.


6. Oszczędzanie to sport zespołowy


Każdy członek rodziny ma prawo do własnych zasad, samodzielnego kształtowania wydatków i planowania potrzeb. Rzecz jasna, mówimy o tych, którzy zarabiają, bo za dzieci to my jesteśmy odpowiedzialni. Jeśli chcemy zaangażować naszych bliskich w oszczędzanie, musimy uświadomić im jakie mamy cele, ale też to, jak ich realizacja, ułatwi ich życie. To jedyna metoda, by odkładanie pieniędzy uczynić przyjemnym działaniem, al. nie katorgą meczenia się ze skąpcem, przed którym trzeba ukrywać swoje wydatki.


7. Skąpcy zniechęcają do siebie ludzi


Skąpiradeł nikt nie lubi, bo wzbudzają w ludziach zażenowanie. Człowiek oszczędny zdaje sobie sprawę z tego, że jeśli podjął decyzje o wyjściu do restauracji, nie tylko nie powinien zamawiać najtańszego dania, ale też wypada zostawić napiwek za dobrą obsługę. Ma także świadomość, że nie każdy ma ochotę na odmawianie sobie codziennej kawy w drodze do pracy i nie robi każdemu wykładu o zgubnym efekcie latte. Przede wszystkim unika osądzania i oceniania. Skąpiec zupełnie niepotrzebnie patrzy na ręce innym i chętnie porównuje się do nich, rzecz jasna okazując swoją wyższość.